czwartek, 20 stycznia 2011
Wwe i nożyczki
Ach wstałam i polazłam do szkoły. Jak zawsze przyszła po mnie Wera. Poszłyśmy po Pati a potem spotkałyśmy Julę z Olą. Poszłyśmy do swoich szafek schować kurtki itp. Chwile później Ola, Jula i ta, co powiedziała że nigdy nie obejrzy reslingu(Wera-moja naaaj) zaczęły gadać o wwe. Przez prawie cały dzień o tym gadały więc ja przebywałam wtedy z Kli i Pati. Nie znoszę reslingu! Uch! (dla tych którzy niewiedzą wwe to resling). Na artystyce nudziło nam się więc zaczęłyśmy bazgrolić po kartkach. Chwile później Ola chciała coś od Julity (z którą siedzę na technice i artystyce), więc chciała żeby się odwróciła ale nie reagowała na wołanie. Więc chciała ją szturchnąć a w ręce miała nożyczki i przypadkowo podcięła jej włosy xD. Potem ja, Wera i Ola śmiałyśmy się przez caały czas a Jula nie wiedziała o co chodzi. Więc Ola i Wera pokazały jej szuperowy ołówek którego skleiły taśmą i dodały karteczkę wwe (rozłamały go na 5 części). Taa Jula nadal nie wie, że ma krótszy kawałek włosów. Raczej nie powinna się dowiedzieć (oby). Bay!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz